środa, 9 czerwca 2010

what happens?

Sesja mnie pochłonęła, ale żyję i żebyście nie zapomnieli o mnie pokażę  się na chwilę. Nie wiem kiedy koniec bo nie wszystko idzie po mojej myśli... ale póki co jest ładna pogoda więc mogę się uczyć na ogródku co skutkuje całkiem już ładną opalenizną :)






bluzka - reserved
boyfriend jeans - sh (na metce s. olivier)
sandały - sh (na metce marks & spencer)
torebka - no name

17 komentarzy:

  1. śliczna bluzka i świetne buty - niesamowite, że z sh!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczną masz bluzkę. Falbanki i zameczek a do tego ten pudrowy kolor. To obecna kolekcja?

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna ta bluzka :) zazdroszczę opalenizny ja nadal wyglądam jak ciasto na pierogi :(

    OdpowiedzUsuń
  4. słodka bluzeczka. Trzymaj się tam dzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całość prosta i minimalistyczna. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie mi się podobają sandały, mają świetny kolor i pięknie wyglądają z białym lakierem. Powodzenia w sesji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. gdzie Ty masz kobietko takie cudne sh, ze takie skarby zdobywasz?! :D

    uroczo!

    OdpowiedzUsuń
  8. świetna bluzka! pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Love your shoes!

    Greetings from Slovakia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna stylizacja!
    szczególnie urzekła mnie ta bluzeczka z falbankami jakże romantyczna a zarazem z charakterem;)

    pozdrawiam
    http://alex90fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. oO świetne sandałki! gdzie Ty masz takie cudowne sh? <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietnie wygladasz, bluzka pieknosci:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń