poniedziałek, 10 maja 2010

paski

Nie jestem jakąś wielką fanką pasków ale tak mnie coś natknęło i postanowiłam je jakoś z czymś połączyć. Nie chciałam, żeby wyszedł jakiś marynarz to stwierdziłam, że szarym je trochę zgaszę :) Efekty widać poniżej.

Tak jak obiecałam wróciłam po tygodniu, lecz nie mam zdjęć z mojej majówki, ponieważ na nią nie pojechaliśmy w rezultacie. W nocy przed wyjazdem rozchorowałam się tak bardzo, że nie mogliśmy jechać do Szczawnicy czego bardzo żałujemy... Miejmy nadzieję, że wyjazd do Zakopanego, który ma się odbyć za tydzień wypali :)





marynarka - sh
bluzka - no name
spodnie - sh + diy
trampki - sh (na metce atmosphere)
torba - invito

11 komentarzy:

  1. Klasycznie ale nie nudno. Takie zestawy idealnie sprawdzają się na zakupy czy na spacer :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo mi sie podoba to połączenie :) super wyszło! dzięki za zaproszenie :);*

    OdpowiedzUsuń
  3. nie dość, ze fajnie, to jeszcze wygodnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ta marynarka idzie do moich ulubionych rzeczy ;) super jest!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądasz wspaniale .I te przewinięte rękawy.....

    OdpowiedzUsuń
  6. torba jest fantastyczna! bardzo podoba mi się też marynarka, świetny fason i kolor

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny zestaw, uwielbiam marynarki, a Twoja jest piękna i idealnie leży! Torba też jest przepiękna! Masz fajne poczucie stylu! Pozdrawiam
    www.szafama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń