niedziela, 19 grudnia 2010

futrzak

Och jak długo mnie tu nie było! Wyjazd do Belgii (tak wiem obiecałam zdjęcia, więc może się tu jeszcze pojawią), później zepsuł mi się laptop i niedawno dopiero przyjechał z naprawy. A w między czasie trochę się wydarzyło. Nie będę Wam tu smęcić, napiszę tylko, że za pasem są Święta. Czas, który bardzo lubię bo choć obowiązków jest dużo, to z rodzinką można pobyć tak trochę dłużej niż zwykle a i odpocząć można sobie dłużej, niż przez weekend. Wiecie już gdzie się wybrać na Sylwestra? Ja wyruszam ze znajomymi na snowboard. Nawet kupiłam sobie deske! Także po świątecznym obrzarstwie będzie dużo ruchu, co by nie wypaść z formy ;)
Ostatnio większość z nas (szafiarek) doceniło futro (sztuczne rzecz jasna). Bardzo dobrze, bo nie dość, że jest ciepło to wygodnie a i wygląda przyzwoicie. Ja również wpadłam w sidła futrzanemu trendowi i z Belgii przywiozłam sobie nowego futrzaka za całe 5 euro.


koszulka/ spodnie/ buty/ pasek - sh
skarpety - prezent
torba - invito
kamizelka - zwykły sklep

Pokażę jeszcze Wam moją deseczkę :)




niedziela, 7 listopada 2010

Pytanie.

Pewien anonimowy komentator zapytał mnie czy kupiłabym naturalne futro w sh? Przepraszam, że nie jest opublikowany ten komentarz nie wiem co się stało ale jakoś mi zniknął... ale chciałabym na niego odpowiedzieć bo to ciekawe pytanie. Otóż moja odpowiedz brzmi nie. Futra z naturalnej skory kiedyś chodziły po świecie. Wydaje mi się to nieetyczne. Nie jestem jakąś fanatyczką i nie skreślam tych co w nich chodzą, jednak jeśli postawiono mi pytanie czy kupiłabym takie to mówię nie. Jest też inna kwestia, otóż kwestia higieny. Wszystko co kupuję w second handach po przyniesieniu do domu od razu piorę. Nosiła to inna osoba to wiadome, nie wiem jednak kto to był i nawet się nad tym za długo nie zastanawiam. Od razu piorę i dopiero później ubieram. A jak było by z futrem? Tego nawet nie wiem czy zanieść do pralni czy w inny sposób je "wyprać". Nie doradzam ani nie zachęcam do kupna futra w lumpeksie jednak ja bym tego nie zrobiłam. Dziękuję jednak za interesujące pytanie :)

Jeśli chodzi o mój zestaw to chyba najbardziej dziewczęcy zestaw jaki miałam na sobie, może trochę przesadziłam ale dobrze mi było w nim. W sensie, że czułam się ok :)
W środę lecę do Belgii do przyjaciółki więc będzie parę nowych zdjęć :)






sukienka - sh (hm)
sweter - reserved
buty - no name
kurtka - takko
torba - invito

niedziela, 31 października 2010

futerko

Taka piękna pogoda za oknem, że aż chce się gdzieś wyjśc czyż nieprawda? I co najlepsze ma tak jeszcze chwilę zostac!! Super!! A teraz coś o zestawie: jest prosty i prawie banalny. Lubie moje dużo za duże futerko :) Kupiłam je oczywiście w sh i niestety ma rozmiar 46 :D za to dobrze sprawdza się jako uzupełnienie ramoneski. Na pewno jest cieplutko kiedy w piątki jadę o 6 na uczelnie :)






bluzka - sh (h&m)
spodnie/torba/futerko - sh
ramoneska - no name
botki - www.deezee.pl

wtorek, 26 października 2010

jesień już

Już w zasadzie dawno się zaczęła ale to mój pierwszy jesienny set. Cóż mogę o nim powiedziec? Otóż ostatnio polubiłam spódnice i powiem szczerze bardzo dobrze się w nich czuję :) Specjlanie dla Lineczki spinam pośladki i dodaję tą notkę bo tyle razy jeszcze nikt mnie nie prosił o posta :) dziękuję za cierpliwośc moja droga :*
Dodam tylko, że kocham naszą polską złotą jesień!





bluzka - no name
spódnica/okulary - hm
żakiet - reserved
szal - sh
buty - sh (new look)
torba - sh (lv)

sobota, 16 października 2010

Wróciłam!

Czas wrócić na ziemię... Tak dawno mnie tu nie było, że aż pajęczyną wszystko zarosło ale wróciłam i mam nadzieję dodawać regularnie posty :) bardzo się za Wami stęskniłam ale przez ostatnie trzy miesiące dużo się działo i nie starczyło by nocy i dnia, żeby o wszystkim opowiedzieć. Pokażę Wam parę zdjęć z Wakacji we Włoszech a następny post będzie już z Polski :)















piątek, 3 września 2010

Pozdrowienia z chłonej już Holandii

Witam Was moi drodzy!
Jak sam tytuł posta brzmi chciała bym Was pozdrowić i powiedzieć, że już nie mogę się doczekać kiedy będę w domu. A to już całkiem niedługo... Kiedy to tajemnica, zrobię Wam niespodziankę :) A na razie krótka notka, żebyście już całkiem o mnie nie zapomnieli. Holandia zaczyna robić się powoli chłodna, noce są zimne a dnie też nas nie rozpieszczają. Znów wrócę do Polski na piękną (moją ulubioną) polską złotą jesień. Sukienkę ze zdjęć poniżej kupiłam już tu na wyprzedaży. Jakoś i mnie ogarnęła mania maxi ;) Nie wiem czy mi pasuje mam zaledwie 164 cm. wzrostu ale ważne, że jest bardzo wygodna i dobrze się w niej czuję. No i to, że kosztowała 10 euro :D



A to jedyne zdjęcie z imprezy, jaka odbyła się w miejscowości, w której mieszkamy. Poszliśmy ze znajomymi i dobrze się bawiliśmy mimo iż wokół pełno ludzi mówiących w innym języku ;)

sukienka/bransoletka - hm
kurtka/szal - sh
torebka - invito



Zostałam też wkręcona do zabawy, przez cudowne dziewczyny Lineczkę, Kamciatka i Alicję w Krainie Hand Made. Dziękuję za zaproszenie moje drogie. 

A oto 10 rzeczy które lubię:
1. Muzykę, która towarzyszy mi wszędzie i jest nieodłączną częścią mnie.
2. Słońce, które sprawia, że mam od razu lepszy humor :)
3. Przebieranki, niektórzy tego nie rozumieją jak można sie przebierać po 10 razy dziennie,tylko dlatego, że idzie się gdzieś indziej lub robi coś innego!
4. Wiadomo, że zakupy tego nawet nie trzeba komentować...
5. Buszować po second hand'ach a raczej cieszyć sie z tego co sie znalazło.
6. Kocham wręcz robić zdjęcia, mam nadzieję, że praca tu pozwoli mi na spełnienie jednego z wielu marzeń, mianowicie kupna lustrzanki.
7. Tńczyć też lubię, choć coraz rzadziej chodzę na imprezy to taniec pozostał moją wielką pasją.
8. Uwielbiam czekoladę (co zresztą widać hihi) najlepiej białą z chrupkami!! Mniammmmm..... Mam nawet cos takiego z kolażanką, że czasem różne rzeczy przeliczamy na czekoladę :D
9. Lubie tu być i prowadzić tego bloga, bo wiem że jest choć parę osób, które lubią tu zaglądać, i dodają mi wiary w siebie i w to co robię, za co niezmiernie dziękuję!
10. A na koniec powiem, że lubię ludzi. Lubię ich poznawać i słuchać, bo każdy ma swoją pasjonująca opowieść, tak samo jak każdy jest inny.

Niestety, z racji tego, że nie mam za dużo czasu nie mogę poinformować w komentarzach 10 dziewczyn, które chciała bym wkręcić. Jestem okropna wiem, ale nie mogę w ten sposób nikogo nominować ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie moje drogie i już nie długo do Was wrócę!!

środa, 4 sierpnia 2010

puk puk

Wpadłam zobaczyć, tu na chwilkę korzystając z chwili dostępu do internetu. Chciałam tylko napisać, że żyję i mam się dobrze. Holandia nie jest mi obca bo nie jestem tu pierwszy raz dlatego jakbym miała o niej opowiedzieć to by czasu nie starczyło, możecie pytać. Postaram się odpowiedzieć na każde pytanie. To co warto napisać, to to, że jest to bardzo mały i czysty kraj, Holendrzy są bardzo mile nastawieni do siebie, chodzą uśmiechnięci i wszyscy wszystkich pozdrawiają jak się mijają. Gdzie w Polsce można zobaczyć mijających się nieznajomych ludzi mówiących sobie 'dzień dobry' czy 'cześć'?! Na początku dziwiło, że mijająca mnie starsza pani czy pan mówili (pierwsi) 'dzień dobry' teraz już do tego przywykłam. Niestety nie zawsze jest tak kolorowo. Przyjeżdżający tu Polacy czasem potrafią nieźle uprzykrzyć życie Holendrom ale nie chciała bym w tym miejscu skarżyć się na rodaków ale czasem jest mi wstyd za nich z bólem serca muszę to przyznać.
Tak jak pisałam jest tu bardzo czysto miasteczka są tu takie przytulne. Mieszkam w małej miejscowości na południu ale jest tu wszystko czego nam potrzeba. Do pracy mamy ok. 10 km. Ktoś kiedyś pytał gdzie pracuje?  Otóż pracuję na magazynie i zbieram zamówienia do sklepów spożywczych. Tak najkrócej można opisać to co robię. Niestety dział w którym się specjalizujemy to owoce, warzywa i wszystko to, co musi leżeć w lodówce. Dlatego temperatura utrzymująca się na sali waha się od 1,5 do 3 stopni. Zatem jest tam bardzo zimno. Chyba jest to nie do pomyślenia, żeby w środku lata chodzić w zimowej kurtce? A jednak a pod nią mam bluzkę i ciepłą bluzę i szczerze żałuję,że nie wzięłam sobie tu czapki! Pracuję sześć dni w tygodniu dlatego jak już przyjdzie upragniona niedziela nikt nie ma prawa wyciągnąć mnie z łóżka! Czasem jednak starcza jeszcze sił na spacer czy wypad do sklepów. Byłam w centrum handlowym kiedy jeszcze były wyprzedaże ale szczerze mówiąc nie znalazłam nic ciekawego, może źle się do tego nastawiłam? Tak czy inaczej przedstawiam Wam parę zdjęć jakie udało mi się tu zrobić, nie dużo ale zawsze coś. Pamiętajcie, że o Was pamiętam :)


A to mój marny outfit ze spaceru. Kurcze nie można spakować całej szafy na trzy miesięczny wyjazd...

koszulka/ spódnica - reserved
torba/sandały - sh
okulary - h&m